Kasia i Karol

Po raz kolejny opuszczamy rodzinny Szczecin i wybieramy się w trochę dalszą podróż – tym razem do Gdańska, aby spotkać się z przesympatyczną Kasią i Karolem. W głowach roiło nam się od pomysłów, ale do samego końca nie mieliśmy pewności jakie miejsca odwiedzimy, jakim będziemy dysponować czasem i czy pogoda nie spłata nam jakiegoś figla (a ta była strasznie kapryśna w owym czasie). Jak się już na miejscu okazało musieliśmy mocno zweryfikować nasze plany, ale za to między innymi pojawiła się możliwość zrobienia zdjęć na przepięknym (i jednym z najstarszych pływających po naszych wodach) żaglowcu – Generale Zaruskim! Wielkie brawa należą się Kasi, która okazała się „dziewczyną ze stali”, bo mimo kilku nieprzespanych nocy, przetańczonego wesela i poprawin, nie poddała się, dała radę, a do tego wyglądała jak „milion dolarów”! A pogoda? Ta oczywiście zadziałała zgodnie z Prawami Murphiego – lało jak z cebra i wszyscy byli przemoczeni do suchej nitki …tylko fotograf, ku zdziwieniu pozostałych, biegał uradowany z tego jakie mamy malownicze niebo i jak bajecznie wszystko wychodzi na zdjęciach… 😀 Zapraszamy do oglądania:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
F a c e b o o k